Jackson

March 16th, 2010

Od rana media aż huczą – zmarł Michael Jackson! Tak, właśnie ta gwiazda, która tchnęła życie w nowopowstającą wówczas stację MTV. Tak, to właśnie on wymyślił i rozpowszechnił taniec typu „robot” czy „moonwalk”. Zagrał tysiące koncertów na całym świecie, miał miliony fanów, miliony operacji nosa i miliony w portfelu. Co się mogło stać, że zdrowy, ledwo pięćdziesięcioletni gwiazdor umarł tak nagle? Przyczyną jego śmierci było nagłe zatrzymanie akcji serca, poza tym nie wiemy już nic więcej. Zostaje nam się tylko domyślać – może ćpał, może ktoś go udusił, a może nawet otruł. Ale jedno jest pewne – dzięki swojej śmierci zyskał wielu nowych fanów. Ludzie, którzy wstydzili się go słuchać – nagle płaczą. Ten przykład można porównać nawet do papieża. W noc jego śmierci płakali zarówno wierzący, jak i prawdziwi katolicy. Tylko, dlaczego tak samo jest z Michaelem Jacksonem?? Tego się zapewne nie dowiemy. Jednak należy pamiętać, że za czasów młodości Jackson był naprawdę znakomitym artystą, muzykiem, piosenkarzem i tancerzem. I właśnie za to należy mu się szacunek. Fani Michaela Jacksona – łączmy się!

Król popu

March 16th, 2010

To niewiarygodne, że Król Popu, niejaki Michael Jackson nie żyje! Dziś potwierdziła to telewizja BBC, więc nie możemy już dłużej uważać tego za kolejny skandal i próbę przyciągnięcia na siebie uwagi. Jak wiemy – aktor zmarł na wskutek zatrzymania akcji serca? Reszty możemy się na razie tylko domyślać. A scenariusze są przeróżne – czy został otruty? A może ktoś go udusił? Lub zakrztusił się własnym nosem? Na razie jeszcze nic nie wiadomo. Jak na razie – fani rozpaczają, jedne gwiazdy udają, że płaczą, inne – próbują udawać, że płaczą, a jeszcze innym całkiem dobrze to wychodzi. Ale chyba najbardziej przykre jest to, że media przez wiele, wiele lat krytykowały piosenkarza, plotkował, śmiały się i nabijały z niego, a dopiero teraz – po jego śmierci zaczęły szanować. Najlepszym przykładem jest muzyczna telewizja MTV. To właśnie Michael Jackson – młoda, wschodząca gwiazda pozwoliła rozwinąć tej stacji skrzydła, lecz gdy Michale chwilowo wycofał się z życia publicznego, to właśnie ta stacja zaczęła wywlekać jego życiowe brudy. I właśnie to jest przykre. Właśnie to jest przykre, że od rana na MTV leci audycja „MICHAEL JACKSON – nie zapomnimy Cię”. Nie zapomnimy Cię, bo dobrze się o Tobie plotkowało.

Śmierć gwiazdy

March 16th, 2010

Plotki plotkami, ale jedno jest pewne – Michale Jackson zmarł 25 czerwca 2009. Przyczyną tego było zatrzymanie krążenia. Nic więcej nie wiadomo. Pozostają tylko domysły. Chociaż gwiazda ta za życia była bardzo krytykowana przez media, zarówno muzyczne jak i ogólno tematyczne, jej śmierć wstrząsnęła wszystkimi.. W mediach w formie pożegnania emitowane są maratony teledysków Króla Popu oraz stare wywiady. W telewizji wypowiadają się znajomi i przyjaciele artysty, słychać na jego temat tylko ciepłe słowa. Fani wspominają stare koncerty, wygrzebują z szaf stare autografy. I należy pamiętać, że pomimo tego, iż Michael Jackson był znanym skandalistą (zrzucał z okien lalki, gubił własny nos, rozbijał się samochodami, miał sprawy za molestowanie dzieci), to wybił się, jako znakomity artysta – piosenkarz wszechczasów.

Wspaniały artysta

March 16th, 2010

Niewielu ludzi pamięta już, że na początku swojej nie zawsze chlubnej kariery, Michael Jackson był świetnym artystą, piosenkarzem i tancerzem. Wielu kojarzy go tylko ze skandalami, a nie z tym, co zrobił dla mediów. Czy musiał AŻ umrzeć, by media spojrzały na niego wreszcie pozytywnie?

Wszędzie płyną łzy, każdy każdemu składa kondolencje, nad Los Angeles słychać pieśni żałobne, fani rwą włosy z głowy. Razem z kondolencjami z ust do ust przechodzą plotki – co się mogło stać? Dlaczego umarł? Na co umarł? Dlaczego tak młodo? Co się z nim działo przez ostatnie lata? Może przedawkował, może odpadła mu twarz, może tańcząc moonwalk złamał kręgosłup? Może zabił go rodzic molestowanego przez niego dziecka?

Michael Jackson

March 16th, 2010

Przez ostatnie lata wiele z niego szydzono, na wielu portalach internetowych pojawiały się plotki odnośnie odpadającego nosa, peruki czy molestowania dzieci. I chociaż znany nam był, jako Król Popu, dla młodszego pokolenia był symbolem operacji plastycznych i skandali. Michael Jackson umarł 25 czerwca, o 14: 27 czasu lokalnego w Los Angeles. To on rozsławił taniec typu “moonwalk” czy “robot”, pomógł rozwinąć skrzydła młodej wówczas stacji muzycznej MTV, nadał pojęciu “teledysk” zupełnie nowe znaczenie. Ale gdy przestał tworzyć, media zaczęły interesować się jego życiem prywatnym. Na jaw wtedy wyszło wiele kompromitujących piosenkarza faktów. Media, przede wszystkim muzyczne, które otrzymywały od Jacksona wielkie wsparcie, poczęły wielki szturm na życie prywatne gwiazdy. Przez parę lat muzyk był obecny w czołówkach rankingów gwiazd krytykowanych na przeróżnych forach i stronach o tematyce plotkarskiej. Telewizja nie zostawiła na nim suchej nitki. Zaczęło się wygrzebywanie starych brudów, szpiegowanie dzieciństwa, przeglądanie kartotek i grzebanie w osobistych albumach. Do tego Michael zaczął wariować, wyrzucać lalki przez okno, rozbijać się samochodami i zbierać części twarzy z czerwonego dywanu. Do tego doszło parę spraw w sądzie o molestowanie dzieci i to starczyłoby piosenkarz przestał się pokazywać publicznie. Media siedziały cicho, Michael poza kolejnymi operacjami nosa też. I co się stało nagle? Gwiazda momentalnie znów weszła na szczyt i zapowiedziała serię koncertów, które miały być dowodem jej wspaniałego samopoczucia! Fani (Ci starsi) szaleli, cieszyli się. I jeden koncert się odbył. Niedługo później Król Popu zmarł. Media zwariowały, łzy lały się rzekami, kondolencjom nie było końca! Co chwilę w radiu można było słyszeć piosenki Jacksona, i chociaż wcześniej muzyk był przez media bezustannie krytykowany a potem zapomniany, po śmierci media zagłaskały go w trumnie? Niektóre gwiazdy postanowiły zarobić na śmierci piosenkarza i publicznie zaczęły przeżywać traumę. Przykładowo Madonna, dowiedziawszy się o tym, iż Michael Jackson zmarł, zaczęła wylewać morza łez i składać wszystkim (dosłownie) kondolencje.